Eveline Art Scenic korektor 2 w 1

Planowałam w najbliższych dniach recenzję innego produktu, ale doszłam do wniosku, że muszę się podzielić z Wami jak najprędzej tym wpisem, który będzie też zapewne ostrzeżeniem.  Jak wiecie, niedawno podczas małych zakupów w Rossmannie kupiłam między innymi korektor Eveline i już po pierwszym użyciu wiedziałam, że raczej nie zostanie moim faworytem ze względu na słabe krycie, ale cierpliwie go używałam, aby dać mu jeszcze szansę. Wraz z kolejnymi próbami kosmetyk z „nie-faworyta” stał się bublem. Usiądźcie wygodnie i zapraszam Was do lektury.

 

 

Opis producenta

„Innowacyjny korektor z serii Art Scenic Professional Make-up to znacznie więcej niż tradycyjny korektor. preparat idealnie koryguje niedoskonałości, dając efekt nieskazitelnej i promiennej cery. Dzięki delikatnej konsystencji korektor precyzyjnie się rozprowadza, łącząc perfekcyjne krycie niedoskonałości z uczuciem lekkości i świeżości. Innowacyjna receptura z formułą Long Lasting 24h gwarantuje perfekcyjny makijaż przez cały dzień. Mineralne pigmenty rozświetlające optycznie wygładzają zmarszczki i linie mimiczne, skutecznie maskują oznaki zmęczenia, nadając cerze nieskazitelną gładkość i młodzieńczy blask. Innowacyjna receptura Exclusive Bio Complex oparta jest na naturalnych, wyselekcjonowanych składnikach i nie zawiera substancji zapachowych, często będących przyczyną alergii.”

 

Zwykle nie komentuję opisów zawartych na opakowaniach, ale tym razem muszę. Wśród steku bzdur wypisanych powyżej prawdą jest, że nie zawiera substancji zapachowych. Cała reszta reszta jest śmiechu warta. Szczególnie mnie rozbawił fragment „…perfekcyjne krycie niedoskonałości…”.

Opakowanie

W tym temacie bez jakichś niespodzianek- korektor otrzymujemy w tradycyjnym, „błyszczykowym” opakowaniu o pojemności 7 ml, a całość zapakowana jest w kartonowym pudełeczku, co widać na pierwszym zdjęciu. Aplikacja produktu jest łatwa, na gąbeczkę nabiera się wystarczająca ilość produktu.

 

Zapach i konsystencja

Produkt jest całkowicie bezzapachowy, za co na pewno należy się plus, ponieważ w mojej opinii nie ma nic gorszego niż zapachowy korektor, którego mam zamiar aplikować w okolice oczu. Co do konsystencji, rzeczywiście jest lekka, wręcz wodnista, nie pozostawia zaschniętej, nieprzyjemnej warstwy, nieźle się wchłania przy delikatnym wklepywaniu. Nie wysusza, ale też nie nawilża, jest zupełnie obojętny.

 

Działanie

Jak twierdzi producent korektor zapewnia perfekcyjne krycie i rozświetlenie, niestety można to wsadzić między bajki. Ten produkt ani nie kryje, ani tym bardziej nie rozświetla. Czasem, kiedy korektor zapewnia niewystarczające krycie, warto nałożyć kolejną cieniutką warstwę- w przypadku tego produktu mogłabym ich nałożyć 20 i i tak niczego by to nie zmieniło. A przecież wiadomo, że nie o to chodzi w stosowaniu korektora, tutaj sprawdza się zasada, że im mniej tym lepiej. Niestety im więcej korektora nałożymy, tym bardziej będzie się zbierał w załamaniach, tym samym podkreślając to co chcemy maskować. Pominę to, że korektor w ogóle nie kryje moich dosyć mocnych zasinień pod oczami, ale to, że nawet jedna (!) warstwa podkreśla każde zagłębienie, najdrobniejszą zmarszczkę jest przegięciem, że tak to kolokwialnie ujmę. Za pierwszym razem pomyślałam, że może niezbyt starannie zaaplikowałam produkt, nic bardziej mylnego, za każdym razem było to samo. Kosmetyk dokładnie i delikatnie wklepany, zagruntowany pudrem i dosłownie po kilku minutach zaczynały być widoczne wszystkie niedoskonałości wokół oczu. Działanie tego kosmetyku nijak się ma do obietnic producenta, dodatkowo ewidentnie skóra wokół oczu wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości. Mam nadzieję, że uda Wam się zobaczyć to na zdjęciach, pomimo ich fatalnej jakości. Na pierwszym zdjęciu od lewej jestem przed nałożeniem korektora, zdjęcie środkowe już po nałożeniu i na ostatnim zbliżenie na skórę pod oczami po nałożeniu produktu.

korektor evelineJak widać sińce są, były i będą. Wiem, że do zakamuflowania mojego problemu będę potrzebowała korektora o silnym kryciu, a ten ma bardzo słabe, ale ostatnia rzeczą, której bym się spodziewała będzie efekt postarzenia. No i prawda jest taka, że nie sprawdza się nie tylko pod oczami, nie jest w stanie przykryć nawet drobnych niedoskonałości.

 

Cena

12 zł – w tym przypadku jaka cena taka jakość.

 

Reasumując

Nie kupię tego produktu ponownie i stanowczo Wam to odradzam- jest to po prostu zwykły bubel. Jestem mocno zawiedziona, bo zawsze byłam zadowolona z kosmetyków Eveline i nigdy nie trafiłam na nic od tego producenta,  co uznałabym za bubel. A Wy macie jakieś doświadczenia z tym korektorem? Może jest ktoś u kogo nie spowodował takiego koszmarnego efektu? Jeszcze raz przepraszam za jakość zdjęć, mam nadzieję, że jednak widać na nich moje sińce. A może któraś z Was ma podobny problem i coś może doradzić, polecić? 🙂

P.S. Ta wspaniała kreska na powiece to tusz, który oczywiście wytarłam 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s