Ulubieńcy kwietnia pod koniec maja

Zastanawiam się czy moich wpisów o ulubieńcach nie zacząć tytułować „Losowi ulubieńcy” zamiast wskazywania konkretnego miesiąca, bo zawsze jestem bardzo spóźniona. Mam jednak nadzieję, że chętnie przeczytacie z jakimi produktami zaprzyjaźniłam się w ubiegłym miesiącu.

Created with Nokia Refocus
1. Tangle Teezer

Created with Nokia Refocus

 

Czyli słynna magiczna szczotka do zadań specjalnych. Wszystko co o niej do tej pory słyszałam, że nie wyrywa włosów, rozczesuje je na całej długości (nie ma potrzeby rozczesywania po kawałku od dołu), masuje skórę głowy, nie niszczy struktury włosa i rozczesze naprawdę nawet najbardziej splątane włosy- TO PRAWDA! 🙂 Gorąco ją Wam polecam, zwłaszcza jeśli macie długie włosy i trudności z rozczesywaniem. Ja kupiłam swoją w promocji na cocolita.pl za 28,90 zł. Wybrałam wariant Mandarin Sweetie czyli po prostu pomarańczowo – żółtą, ale wybór jest znacznie większy.

 

2. Hakuro H21 – pędzel do różu i bronzera  

WP_20150520_003

Nie wiem czy znacie markę Hakuro, jeśli nie, to naprawdę gorąco Wam polecam- za nieduże pieniądze można sobie skompletować porządne, trwałe pędzle do makijażu. Moim kwietniowym faworytem jest pędzel H21, którego używam do aplikacji bronzera. Kupiłam go również na cocolita.pl za około 25 zł. Pędzel jest wykonany z naturalnego włosia, oczywiście jest ścięty, co ułatwia aplikację różu, bronzera czy rozświetlacza, a dodatkowo jest bardzo puszysty i miękki dzięki czemu  dokładne blendowanie produktu jest bardzo proste- jak dla mnie hit i zdecydowanie jest to mój ulubiony pędzelek na dziś 🙂

 

3. L’Oreal Brow Artist Designer- kredka do brwi.

Created with Nokia Refocus

 

Kredka, jak widać na zdjęciu,ma szczoteczkę w kształcie spiralki, włosie jest dosyć twarde, dzięki czemu łatwo rozczesać włoski i pozbyć się z nich podkładu czy pudru. Sama kredka też jest raczej twarda, więc nie rozmazuje się, nie rozpływa i bardzo łatwo jest precyzyjnie uzupełnić brwi. Wybrałam odcień 303 Dark Brunette, który idealnie pasuje do moich włosów, jest odcieniem zimnym i nie odcina się, ani nie rzuca w oczy.

Created with Nokia Refocus

Jestem bardzo zadowolona z tej kredki, tym bardziej się cieszę z trafionego strzału, ponieważ do tej pory używałam wysuwanej kredki do brwi z Avon (bardzo ja lubię), jednak nie mam, na chwilę obecną, dostępu do kosmetyków tej firmy. Druga rzecz, która przemawiała za zmianą kredki to jej wydajność. Ta z Avonu starczała mi mniej więcej na miesiąc, podczas, gdy kredka w ołówku starcza na dużo dłużej. Niestety nie pamiętam jaka była cena Brow Artist Designer, ale zdecydowanie ją polecam, jest niezwykle trwała i bardzo wygodna w aplikacji. Duży plus za świetną szczoteczkę- ona w przeciwieństwie do tych tradycyjnych dwustronnych grzebyków (z jednej strony plastikowy grzebyk do rzęs, a z drugiej włosie do wyczesywania brwi) rzeczywiście wyczesuje podkład czy puder, który przypadkowo osadził się na brwiach.

 

4. Geomar – zmiękczający peeling do ciała

WP_20150415_006

Wychwalającą pod niebiosa recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ.

 

5. W7 Honolulu 

Znakomity puder brązujący w świetnej cenie- płaciłam za niego około 15 zł. Produkt dostępny jest w uroczym różowym pudełeczku, w którym oprócz 6 g produktu znajdziemy też pędzelek, który o dziwo nie powinien wylądować w koszu, jak zazwyczaj to bywa- jest naprawdę dobry i doskonale się sprawdza w precyzyjnym konturowaniu twarzy, więc warto go zachować.

Created with Nokia Refocus

Bronzer jest dostępny w jednym odcieniu, ale na tyle neutralnym, że chyba większości osób będzie pasował. Co bardzo istotne produkt nie zawiera drobinek. Moje zdjęcie tego nie oddaje, ale w rzeczywistości ten odcień jest dużo bardziej chłodny. Doskonale stapia się ze skórą i jest łatwy w aplikacji, podejrzewam, że nawet niezbyt wprawna ręka sobie poradzi i nie narobi krzywdy twarzy 🙂

 

6. Yves Rocher Sebo Vegetal

WP_20150511_006

O moim ulubionym kremie na dzień pisałam ostatnio. Jeśli ktoś przegapił albo chciałby sobie odświeżyć temat zapraszam TUTAJ.

 

7. Alterra – olejki do masażu

alterra

I na koniec dwa olejki z Alterry : migdały i papaja oraz oliwka i limonka. Nie będę się jakoś szczególnie rozpisywała o ich zastosowaniu, bo jak w przypadku wszystkich olejków jest ono bardzo szerokie i ja również używam ich na różne sposoby, m.in. po kąpieli na mokrą skórę, do masażu,  czy do olejowania włosów (z domieszką innych olei). Oba pięknie pachną, a skóra po nich jest miękka, odpowiednia nawilżona i naprawdę można się całkiem nieźle zrelaksować z ich pomocą. O olejku migdały i papaja pisałam w Ulubieńcach marca, więc zachęcam do odwiedzenia tamtego wpisu również.

 

To tyle jeśli chodzi o moich kwietniowych ulubieńców- mam nadzieję, że zainteresował Was ten temat, pomimo tego, że już kończy się maj 🙂 Zachęcam Was do podzielenia się Waszymi ulubieńcami w komentarzach 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s