Ziaja krem do rąk z proteinami jedwabiu

Jak się kupuje różne rzeczy „na szybko” i nie zwraca uwagi na skład, to jedyne co się dostaje to duże rozczarowanie i materiał na wpis 🙂 Dodatkowo jeszcze mam sklerozę, bo nie tak dawno temu czytałam na temat innego kremu z tej serii u Absuralnej i obiecałam sobie, że będę omijać szerokim łukiem…tylko zapomniałam.

WP_20150414_003
Przedstawiam Wam krem do rąk z Ziaji o dumnie brzmiącej nazwie „Krem do rąk z proteinami jedwabiu i prowitaminą B5”.
Tradycyjnie zacznę od tego co obiecuje nam producent:
WP_20150414_001

Krem wcale odczuwalnie (ani nieodczuwalnie) nie nawilża skóry dłoni, wręcz, mam wrażenie, że dłonie są przesuszone, fatalne uczucie, które wymusza ponowną aplikację już po kilkunastu minutach. Podobnie rzecz się ma w stosunku do punktu drugiego- skóra nie jest zmiękczona ani wygładzona, jest nieprzyjemnie napięta i sucha. Pozwólcie, że kwestii łagodzenia podrażnień, właściwości pielęgnacyjnych i wzmocnienia paznokci nie będę komentowała.

I tu płynnie przechodzimy do składu kosmetyku, bo skoro nie miałam czasu przyjrzeć mu się w sklepie, przeanalizuję go teraz:

WP_20150414_002

Wodę pomijam.
Glycerin– utrzymuje wilgoć, wygładza skórę, jednak stosowana w kosmetyce w stężeniu wyższym niż 30% może powodować wysuszenie i       podrażnienie skóry. Nie wiem w jakim stężeniu występuje w tym kremie, z tego względu zaznaczam ten składnik pół na pół.
Paraffinum Liquidum (mineral Oil) – substancja pochodzenia chemicznego,tworzy tłusty film, powoduje zatykanie porów. Zdecydowanie lepiej by było, aby w jej miejsce pojawił się np. olej z avokado czy migdałowy.
Cetearyl Alcohol –  Alkohol cetylowy i alkohol stearylowy są głównymi składnikami tworzącymi alkohol cetylostearylowy. Jest to po prostu substancja „konsystencjotwórcza” i ma wpływać na odpowiednią lepkość gotowego produktu. Dla nas nie robi nic. Może być pośrednio- nawilżająca, przez to, że pozostawia film na skórze, uniemożliwiający odparowywanie wody. Stosowany w kremach do twarzy może powodować powstawanie zaskórników.
Dimethicone – Środek hamujący powstawanie piany. Działa szkodliwie na włosy, a stosowany na skórę twarzy może powodować powstawanie wyprysków.
Glyceryl Stearate – powstaje z tłoczenia oleju kokosowego i słonecznikowego, ma działanie nawilżające, wygładzające i utrzymujące wilgoć. No i mamy wreszcie coś dobrego, ale dopiero na 5 miejscu w składzie.
PEG-100 Stearate – głównym zadaniem tego składnika jest umożliwienie powstania emulsji, czyli zmieszania fazy olejowej z wodną. Jednak oznaczam go na czerwono, ponieważ pochodzenie PEG-100 może być niebezpieczne dla człowieka. Można tą substancję uzyskać z połączenia oleju palmowego i kokosowego z kwasem stearynowym. Ale również z połączenia tlenku etylenu i kwasu tłuszczowego i właśnie to syntetyczne pochodzenia ma właściwości rakotwórcze. A ponieważ nie jesteśmy w stanie sprawdzić pochodzenia tego składnika w tym konkretnym kosmetyku, wolę go oznaczyć jako szkodliwy.
Hydrogenated Coco-Glycerides – zmiękcza i nawilża skórę, poprzez zatrzymanie w niej wody i to jest główne zadanie tego składnika, drugorzędne to ułatwienie powstania emulsji.
Cera Microcristallina (Microcrystalline Wax) – wosk mikrokrystaliczny, zmiękcza i wygładza skórę, ale też jest substancją konsystencjotwórczą. Nie jestem pewna co do jego pozytywnego lub negatywnego działania, dlatego oznaczam pół na pół. Jeśli macie jakieś dokładniejsze informacje na temat tej substancji, to podzielcie się nimi proszę w komentarzu.
Paraffin – Produkt destylacji ropy naftowej. Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry.  Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni. Informacje zaczerpnięte z tej strony .
Panthenol – Substancja aktywna, ma działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Pantenol wykorzystywany jest w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dzięki zdolności wnikania w ich strukturę. Nadaje skórze uczucie gładkości.
Hydrolyzed Silk– nawilża, zmiękcza i wygładza naskórek. Niestety, składnik, który widnieje w nazwie leku, pojawia się bardzo daleko w składzie.
Stearic Acid – Stabilizator emulsji.
Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer – stabilizator emulsji
Isohexadecane – stabilizator emulsji
Polysorbate 80 – stabilizator emulsji
Sodium polyacrylate– stabilizator emulsji
Xanthan Gum – stabilizator emulsji
Phenoxyethanol – substancja konserwująca, składnik dopuszczony do używania w kosmetyce w ograniczonym stężeniu. Dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie to 1,0%
Methylparaben – Parabeny stosuje się w kosmetykach jako substancje konserwujące, w niewielkich ilościach nie powinny być szkodliwe, jednak lepiej ich unikać. Polecam ciekawy artykuł na temat parabenów tutaj 
Ethylparaben – jak wyżej
Propylene Glycol– za zadanie ma utrzymywanie wilgoci, jednak może wywoływac alergię i stosowany w wyższym stężeniu podrażniać.
Parfum (Fragrance) – substancje zapachowe
Alpha-Isomethyl Ionone – składnik kompozycji zapachowych, jednak potencjalny alergen
Hexyl Cinnamal – imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen
Butylphenyl Methylpropional– składnik kompozycji zapachowych- potencjalny alergen
Citronellol – imituje zapach róży i geranium- potencjalny alergen
Benzyl Salicylate–  składnik kompozycji zapachowych- potencjalny alergen
Coumarin – związek organiczny z grupy laktonów o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy. Występuje w wielu roślinach z rodziny traw, storczykowatych, motylkowatych, jasnotowatych.
Amyl Cinnamal – substancja zapachowa, u osób wrażliwych może wywoływać alergie.
Limonene –  Jednopierścieniowy węglowodór terpenowy. Imituje zapach skórki cytrynowej. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów. W kosmetyku pełni funkcje zapachowe.
Cinnamyl Alcohol – Alkohol aromatyczny. Imituje zapach hiacyntu. Znajduje się na liście 26 potencjalnych alergenów.
Jak widzicie, analiza składu jest zatrważająca. Składniki co do których nie mam pewności lub są w miarę neutralne, zaznaczyłam na niebiesko, szkodliwe na czerwono, a te pozytywne na zielono- no i  wystarczy rzucić okiem, żeby się domyślić jakiego rodzaju jest to kosmetyk…
Jedyne plusy, które mogę znaleźć to ładny zapach i przyjemna konsystencja, ale krem jest wręcz napakowany różnymi kompozycjami zapachowymi i składnikami „konsystencjotwórczymi”, więc nie ma się co dziwić. Krem jest bardzo tani, ale absolutnie nie warty nawet złotówki. Totalnie beznadziejny produkt i jestem mocno zaskoczona, że coś takiego wyszło z metką Ziaja.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s