GLOV on the go

Jakiś czas temu dostałam od mojej siostry rękawicę do demakijażu, którą wystarczy tylko zmoczyć wodą i usuwa bezbłędnie cały makijaż, bez konieczności użycia mleczka, żelu czy płynu micelarnego. Ot tak po prostu, sama woda… jak się domyślacie moje podejście było bardzo sceptyczne i rękawica bardzo długo leżała w szufladzie, aż w końcu postanowiłam ją przetestować i dzisiaj Wam o niej trochę opowiedzieć.

WP_20151212_001

Opis producenta

Rękawica do demakijażu Glov on-the-go starannie usunie cały makijaż i oczyści skórę twarzy tylko za pomocą wody. Zastępuje wiele kosmetyków do demakijażu po to, aby nasza skóra była naturalnie zdrowa i piękna.Jest wielokrotnego użytku, można ją stosować do 3 miesięcy.
Praktyczny kształt rękawiczki Glov on-the-go świetnie sprawdza się w podróży, na kontrolach lotniskowych czy w torbie na fitness. Przeznaczony jest do lekkiego, codziennego makijażu. Sekretem jest włókno. Stworzone w mikro-technologii, dzięki elektrostatycznym właściwościom działa jak magnez na makijaż dokładnie go usuwając. Nasza skóra jest idealnie oczyszczona z makijażu oraz nadmiaru sebum.
Glov jest idealny dla każdego typu cery, nawet najbardziej wrażliwej.
Testy dermatologiczne potwierdziły w 100% jego antyalergiczność.
Glov wzmacnia barierę hydro-lipidowa skóry, która aktywnie się reguluje. Włókna działają lekko pilingująco, pobudzają mikro-krążenie skóry wygładzając ją, nadając jej matowy efekt.
Glov to demakijaż sprytny i wygodny w każdej sytuacji. Demakijaż z Glov jest przyjazny dla użytkowników soczewek kontaktowych, nie podrażnia oczu. Jest również przyjazny dla środowiska.

WP_20151212_009Opakowanie

Rękawica Glov zapakowana jest w niewielkie kartonowe opakowanie,z którego wysuwamy jeszcze jeden kartonik, a w nim znajdujemy rękawicę umieszczoną w szczelnie zamkniętym, foliowym woreczku. Produkt jest bardzo higienicznie zapakowany, tak więc nie musimy się obawiać, że ktoś przed nami go dotykał.  Jeśli chodzi o sam wygląd opakowania, jak najbardziej przypadł mi do gustu- króluje minimalizm, a zarówno z tyłu jak i wewnątrz opakowania znajdujemy wszystkie niezbędne informacje dotyczące m.in sposobu użycia produktu, również w języku polskim i w wersji obrazkowej 🙂

WP_20151212_002

WP_20151212_003

WP_20151212_004 WP_20151212_007

 

Zapach i konsystencja

Rękawiczka oczywiście nie ma żadnego zapachu i nie jest nasączona żadnymi specyfikami 🙂 Jest bardzo miękka i miła w dotyku. Jeśli chodzi o jej wielkość to mieści się w sam raz na palce, nie zsuwa się, ale też nie ma najmniejszego problemu z jej ściągnięciem. Krótko mówiąc bardzo wygodna w użyciu.

WP_20151212_005

Działanie

Zacznę od tego jak w ogóle używa się tej rekawicy i tutaj podeprę się już gotowym sposobem użycia ze strony Sephory:

1. Zmocz produkt pod zimną lub ciepłą wodą (zimna orzeźwia, ciepła odpręża i lepiej radzi sobie z bardzo mocnym makijażem).
2. Zacznij demakijaż od oczu. Przyłóż włókno do powieki i delikatnie pulsującymi, okrężnymi ruchami pozwól mu zadziałać na strukturę rzęs. Ściągnij makijaż oczu.
3. Czystą powierzchnią rękawicy zmyj makijaż twarzy, szyi i dekoltu również stosując delikatne okrężne ruchy.
4. Po użyciu przepłucz pod bieżącą wodą z odrobiną zwykłego mydła (najlepiej sprawdza się tzw. mydło marsylskie, w prostym składzie).
5. Odwieś Glov do wysuszenia a będzie gotowy do ponownego użytku.

Jak widać jest to bardzo prosty zabieg i nie wymaga żadnych dodatkowych środków, no może poza wodą 🙂
Tak jak wspomniałam na początku wpisu, moje podejście do Glov było bardzo sceptyczne i szczerze mówiąc nie wierzyłam, że tylko za pomocą wody i byle szmatki uda mi się dokładnie usunąć makijaż. Ależ się zdziwiłam! 🙂
Glov poradził sobie znakomicie, bez najmniejszego problemu usunęłam makijaż oczu, zmyłam wodoodporny żel, którym utrwalałam brwi, po pudrze, różu, pudrze brązującym i podkładzie również nie było śladu. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła tego jeszcze dokładniej. Nasączyłam wacik płynem micelarnym i przemyłam nim całą twarz i spodziewałam się, że będzie brudny. Zdziwiłam się po raz drugi i teraz już na prawdę na poważnie- wacik był czyściutki, ani śladu kosmetyków!
Cała magia tkwi we włóknach Glov, które wykonane zostały w mikro technologii. Na stronie producenta przeczytałam, że przez ponad 2 lata ich zespół badał tysiące różnych splotów, składów i struktur włókien i w ten sposób powstały włókna Glov, które w przekroju wyglądają jak ośmioramienna rozgwiazda, dzięki czemu łatwiej i efektywniej zbierają makijaz i zabrudzenia. Z ciekawostek wyczytałam też, że  1 kilometr włókien GLOV waży mniej niż 1 gram, a jedno włókno Glov jest do 30 razy cieńsze od włókna bawełny i do 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa!
Przyznacie chyba, że to intrygujący produkt?
Niestety tutaj nastąpi małe „ale”. Rękawica na sucho jest bardzo przyjemna w dotyku, jednak, po jej zmoczeniu, moja twarz nie była już takiego zdania. Nie wystąpiły co prawda żadne podrażnienia, nie tarłam też twarzy jakoś super mocno, ale jednak skóra była zaczerwieniona i taka nieprzyjemnie naciągnięta. Nie wiem czy jest to kwestia tego, że od dłuższego czasu robię demakijaż olejami i moja skóra przyzwyczaiła się do tego, że przy tym zabiegu jest przyjemnie otulona olejkami? Z drugiej strony przecież zmywam oleje mokrym ręczniczkiem, więc w sumie odczucia powinny być podobne. Tak czy owak demakijaż rękawicą nie należał do najprzyjemniejszych.
Jeśli chodzi o utrzymanie samego produktu w czystości, to bez problemu wyprałam rękawicę za pomocą zwykłego mydła Protex i ciepłej wody.

Cena

Ja swoją rękawicę dostałam w prezencie, ale z tego co widzę tą wersję, którą ja posiadam można kupić za kolo 37- 39 zł. Są różne rodzaje tych rękawic, ale ten wpis nie jest o nich, więc nie będę zagłębiała się w ich ceny.

Reasumując

Rękawica Glov naprawdę działa- usuwa dobrze makijaż, nawet te wodoodporne produkty, jednak nie przypadło mi do gustu to uczucie ściągnięcia po demakijażu. Bardzo łatwo jest ten produkt wyczyścić zwykłym mydłem i przy kolejnych użyciach właściwości są takie same jak przy pierwszym. Producent zapewnia, że można tego produktu używać przez 3 miesiące i przez ten czas powinien zachować swoje właściwości- tego jeszcze nie wiem, ale na pewno dam Wam znać. Nie jestem pewna czy kupiłabym ten produkt. Za jego cenę (około 40 zł) mogę kupić olejki, które wystarczą mi spokojnie na pół roku stosowania. Dodatkowo jestem nastawiona na to, że mój demakijaż jest przyjemny i przede wszystkim produkty, których używam mają dobry wpływ na moją cerę, czego o rękawicy nie mogę powiedzieć,bo nie ma żadnego działania pielęgnującego- po prostu usuwa makijaż. Na pewno jest to ciekawy wynalazek, zaskakujący i myślę, że świetnie sprawdzi się np. podczas wyjazdów,gdy zależy nam na oszczędzaniu miejsca w kosmetyczce, ale nie wiem czy skusiłabym się na zakup.

Dajcie znać czy miałyście okazję używać Glov i co o tym produkcie sądzicie, jestem bardzo ciekawa Waszych opinii 🙂

P.S. Przepraszam Was za jakość zdjęć, ale miałam wyjątkowo kiepskie oświetlenie i coś nie mogłam złapać ostrości. Robienie dobrych zdjęć to niestety nadal dla mnie czarna magia. Mam nadzieję, że mi wybaczycie 🙂

 

Advertisements

6 uwag do wpisu “GLOV on the go

  1. W sumie to jestem zaskoczona, że tak super działa…Też byłabym mocno sceptycznie nastawiona, nawet ta pochlebna w sumie opinia pozostawia mi mieszaninę myśli w głowie

  2. Fajny gadżet, na pewno sprawdzi się na wyjazdy 😉 ale zgadzam się z tobą, że za taką cenę lepiej kupić sobie dobry produkt do demakijazu, który by jednocześnie pielęgnował skórę.

  3. A ja kiedyś miałam okazję ją przetestować. I potwierdzam Twoje słowa bo u mnie też okazało się, że naprawdę działa i po makijażu nie było śladu, ale faktycznie komfort jej użytkowania pozostawia wiele do życzenia. Fajnie usuwała makijaż, ale to tyle i tak jak piszesz za taką cenę można kupić fajny produkt do demakijażu, który dodatkowo będzie pielęgnował naszą cerę dlatego ja kupiłam ją tylko raz i już do niej nie wróciłam, chociaż wiem, że wiele dziewczyn wciąż się nią zachwyca. Pewnie to kwestia gustu oraz typu skóry 🙂

    • No właśnie, dlatego mam takie mieszane uczucia. Produkt spełnia swoje zadanie, ale jednak chyba wolę coś, co przy okazji jeszcze pielęgnuje.

    • Jeśli by Ci się trafiła kiedyś do wypróbowania, to na pewno warto, bo to dosyć ciekawy produkt, ale jeśli miałabyś wydać na to 30-40 zł, to lepiej kupić sobie kosmetyki do demakijażu, które zrobią coś poza usunięciem makijażu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s